Masz to w Polsce? Czyli portugalskie smaczki

Dziś krótko, zwięźle i na temat. Wśród zdjęć znalazłam różne smaczne rzeczy. Takie, które chciałabym mieć tu na codzień, a nie mam. Mam za to foty, którymi się z Wami podzielę. Na sklepowych półkach: To jest tylko próbka. Pierwszego dnia, tak się zachwyciłam, że złapałam za telefon i robiłam zdjęcia wszystkim półkom po kolei. Po… Read More Masz to w Polsce? Czyli portugalskie smaczki

Prawdziwa podróż to ruch. Sintra, Cabo da Roca i Cascais w jeden dzień

Zbliżając się do końca lizbońskich opowieści chciałabym podzielić się z Wami wspomnieniem jednego z moich ulubionych momentów tamtej podróży. Dzięki wskazówkom Julki wybrałam się na jednodniową wycieczkę do Sintry i Cabo da Roca, przy okazji odwiedzając nadmorskie Cascais. Dlaczego o tym wspominam i jak to się stało, że wycieczka do disneylandu dla dorosłych tak bardzo… Read More Prawdziwa podróż to ruch. Sintra, Cabo da Roca i Cascais w jeden dzień

Sentymentalny spacer po Lizbonie

Powoli zbliżamy się do końca wspomnień z mojego samotnego wypadu do Lizbony. Dziś zapraszam Was więc na nieco sentymentalny, trochę chaotyczny, improwizowany spacer po Lizbonie. Będzie ciepło, słonecznie i na luzie – do pooglądania – trochę drzwi, dachów, perspektyw w wąskich uliczkach – klasyk, ale zawsze przyjemny, zwłaszcza na początku polskiego listopada. Zapraszam. Niedawno okazało… Read More Sentymentalny spacer po Lizbonie

Lisboa Oriente, bo (prawie) każda podróż zaczyna się na dworcu

Planując rewitalizację bloga Dos limones, por favor! zdawałam sobie sprawę z tego, że to krok ryzykowny. Blog powstał jako miejsce dzielenia się spisywanymi na gorąco zapiskami z podróży po miejscach egzotycznych, odległych, nieznanych. Tymczasem w momencie wskrzeszania bloga nasza córka rozkręcała się w przedszkolu, a syn kończył pół roku – podróże istniały jedynie w planach… Read More Lisboa Oriente, bo (prawie) każda podróż zaczyna się na dworcu