Jeśli dziś sobota, to lecimy na Dominikanę!

Plan był taki: przyjeżdżamy do Nowego Jorku i czilujemy. Jak się nadarzy okazja to popracujemy, jednak szczerze mówiąc, ostatnie dni w pracy były dla nas obojga dość męczące, więc na myśl o pracy czujemy tylko wzdrygnięcie i niechęć. Będziemy jeść wszystkie pyszne jedzonka, za którymi tęskniliśmy mieszkając w Lublinie. Poczytamy i niespiesznie będziemy się przygotowywać do dalszej podróży oraz kompletować brakujący sprzęt. Przy okazji, korzystając z faktu, że w Stanach czasem łatwiej dogadać się po hiszpańsku niż po angielsku zbudujemy sobie jakąś bazę jezykową. W pierwotnej wersji naszego planu mieliśmy na to nieco ponad miesiąc.… Read More Jeśli dziś sobota, to lecimy na Dominikanę!