Ekspresem przez Peru, czyli z Amazonii do Machu Picchu.

Samolotami przedostaliśmy się z gorącej i parnej Amazonii na suche i zimne wyżyny Peru, do Arequipy. W oczekiwaniu na drugi lot spędziliśmy pół doby na lotnisku w Limie. Było to dość mocne zderzenie z cywilizacją po prawie dwóch tygodniach spędzonych w dżungli, w wioskach, gdzie prąd i woda dozowane są od święta, a na telewizję… Czytaj dalej Ekspresem przez Peru, czyli z Amazonii do Machu Picchu.

Iquitos

Jesienią zeszłego roku pakowaliśmy cały nasz dobytek. Za kilka dni mieliśmy wyruszyć w podróż życia i musieliśmy się wyprowadzić z naszego pierwszego wynajmowanego wspólnie mieszkania. W przerwach między pakowaniem kartonów a wywożeniem mebli leżeliśmy na kanapie w dużym pokoju, który bez wszystkich naszych gratów nie wyglądał już tak przytulnie. Czytaliśmy sobie na głos książkę z… Czytaj dalej Iquitos

1000 kilometrów amazońskiej żeglugi.

Kolejna heroiczna próba wydostania się z peruwiańskiej wioski Pantoja zakończyła się fiaskiem. Łódka odpływająca w kierunku Iquitos okazała się być za mała. Sukces naszego pomysłu od początku graniczył z cudem, ale co tam, zawsze warto próbować. Wczoraj dogadaliśmy się z kapitanem. Ten, dwa dni temu przypłynął tu niewielką łajbą. Na pokładzie była jedna pani ubrana… Czytaj dalej 1000 kilometrów amazońskiej żeglugi.