1000 kilometrów amazońskiej żeglugi.

Kolejna heroiczna próba wydostania się z peruwiańskiej wioski Pantoja zakończyła się fiaskiem. Łódka odpływająca w kierunku Iquitos okazała się być za mała. Sukces naszego pomysłu od początku graniczył z cudem, ale co tam, zawsze warto próbować. Wczoraj dogadaliśmy się z kapitanem. Ten, dwa dni temu przypłynął tu niewielką łajbą. Na pokładzie była jedna pani ubrana… Czytaj dalej 1000 kilometrów amazońskiej żeglugi.

Niedziela w szarej Bogocie.

W Capurgenie zostaliśmy jeszcze jeden cały dzień, który spędziliśmy na łażeniu po dżungli w poszukiwaniu wodospadów ścieżką do El Cielo, czyli do nieba, bawieniu się w rzece i bimbaniu z wędką na pomoście. Chyba doskonale wpisaliśmy się w rytm życia mieszkańców wioski. Następnego dnia o godzinie 7:30 rano odpływała łódka do Turbo (30$/os, zależy od… Czytaj dalej Niedziela w szarej Bogocie.

Samoloty i łodzie z Ameryki do Ameryki.

Panama przywitała nas widokiem bardzo niecodziennym. Na południu piętrzyły się drapacze chmur, w których odbijało się słońce. My ulokowaliśmy się w hotelu Casco Antiguo, w samym sercu panamskiej „starówki”, czyli Casco Viejo. Hotel był duży, stary i z duszą. Może brzmi to banalnie, ale zaraz po przekroczeniu progu budynku, gdy pięliśmy się w górę do… Czytaj dalej Samoloty i łodzie z Ameryki do Ameryki.