Santo Domingo 1. Targowisko na Calle Paris

O Santo Domingo opowiem od końca. To było tylko kilka godzin. Ledwie dotknęliśmy tego miasta, poczuliśmy klimat, zaczerpnęliśmy jego powietrza. Wiemy już, że na pewno wrócimy tam przy najbliższej okazji. Obudziło w nas sentymenty dawnej podróży, bo bardzo, ale to uderzająco bardzo przypomniało nam Panama City. Postkolonialna starówka i wielki, nowoczesny moloch wokół, gdzie skrajna… Read More Santo Domingo 1. Targowisko na Calle Paris

Stragan, który zmieni moje życie

W przeddzień moich 33 urodzin byliśmy na Półwyspie Samana. W przeddzień moich 33 urodzin nie pojechałam na najpiękniejszą plażę Dominikany, bo dopadła mnie podła jelitówka przywleczona z Europy i musiałam się trzymać blisko łazienki… W wigilię swoich 33 urodzin, naszprycowana Smectą, odważyłam się pojechać na krótki wypad na Playa Rincon, zagryzając zęby i wstrzymując oddech… Read More Stragan, który zmieni moje życie

Zapote, nispero i czary Prospera

Dwa tygodnie temu odwiedziliśmy Półwysep Samana. Przyjechali do nas znajomi i chcieliśmy pokazać im Dominikanę prawdziwszą niż to, co można zobaczyć na plaży w Bavaro. Wynajęliśmy więc samochód, zapakowaliśmy się do niego w siedem osób i ruszyliśmy na północ. Pech chciał, że dopadł nas w podróży jakiś wirus, który nie oszczędził nikogo (prócz Mazura, który… Read More Zapote, nispero i czary Prospera