Rio Coco, czyli 400 kilometrów prawdziwej przygody.

Tydzień temu zostawiliśmy Was w niepewności wyruszając na wyprawę po Rio Coco. Jadąc tam zeszliśmy z radaru przewodników i masowych informacji. Wiedzieliśmy jedynie, że jest taka rzeka oraz, że da się ją przepłynąć i, że należy zacząć od miejscowości Wiwili. To nam w zupełności wystarczyło, żeby chcieć spróbować. W sobotę rano opuściliśmy przyjazny hostelik w… Read More Rio Coco, czyli 400 kilometrów prawdziwej przygody.

Bienvenidos a Nicaragua, czyli plaże, wulkany, dwie granice i dziesiątki autobusów.

Wraz z wyjazdem z Antigu’y otworzył się dla nas nowy rozdział podróży, czyli autobusy lokalne, w przewodnikach nazwywane “chickenbusami”. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, gdzie wędrują zużyte żółte szkolne autobusy amerykańskie, to wiedzcie, że idą do nieba. A autobusowe niebo znajduje się w Ameryce Centralnej. Tu dostają skrzydła, wielkie paździerzowe lub markowe głośniki, migające światełka i… Read More Bienvenidos a Nicaragua, czyli plaże, wulkany, dwie granice i dziesiątki autobusów.

Gwatemala – Flores, Tikal, Rio Dulce, Guatemala i Antigua.

Okazało się, że przeprawa do Gwatemali nie była taką przygodą jakiej się spodziewaliśmy. W przewodniku przeczytaliśmy, że można się tam przedostać z pomocą agencji turystycznej, która organizuje przewóz do granicy meksykańskiej, dwugodzinną przeprawę łodzią do gwatemalskiego punktu granicznego, a stamtąd przejazd lokalnym busem do Flores, które było naszym celem tego dnia. Znaleźliśmy więc agencję, dobiliśmy… Read More Gwatemala – Flores, Tikal, Rio Dulce, Guatemala i Antigua.

Z Tulum przez Chetumal do Palenque, czyli podsumowanie meksykańskie.

Ostatnim razem strasznie się spieszyliśmy, bo poganiała nas pani w kafejce na dworcu autobusowym w Chetumal. Pisane było na meksykańskiej klawiaturze, więc nie było polskich znaków. Czasem tak się może zdarzyć, ca co purystów z góry przepraszamy :] Z Tulum do Chetumal chcieliśmy pojechać autobusem. Cena jednak trochę nas zaskoczyła, więc zdecydowaliśmy się na tzw.… Read More Z Tulum przez Chetumal do Palenque, czyli podsumowanie meksykańskie.

Ladny Meksyk!

Witamy wszystkich po dlugiej przerwie! Z Dominikany przerzucilismy sie, bagatela, w okolice Seattle, gdzie spedzilismy cudowne swieta u naszej rodziny. Dostalismy tak wielką dawkę rodzinnego ciepła, że powinno nam wystarczyc na kilka najblizszych miesiecy! Udalo sie nam tez skompletowac sprzet (nie bez wparcia, za ktore bardzo dziekujemy!), wyslalismy kolejna paczke niepotrzebnych rzeczy do Polski i… Read More Ladny Meksyk!