Z Playa el Macao do Bayahibe.

Dziś serwujemy trzecią część opowieści o naszym pierwszym tygodniu na Dominikanie. Od czasu, kiedy mamy dach nad głową jest nieco mniej „przygodowo”, ale bez obaw 🙂 podzielimy się najsmaczniejszymi kąskami!

Z Playa el Macao zmyliśmy się wczesnym rankiem, przed przyjazdem właściciela. W pobliskim Macao wypiliśmy jeszcze kawkę – niestety nie zrobiliśmy zdjęcia – Macao jest wioską z 30 może domami, szkołą podstawową (bardzo dużo tu szkół, a wszystkie dzieciaki chodzą do nich w mundurkach składających się z błękitnej koszuli i beżowych spodni lub plisowanej spódnicy i białych podkolanówek).

Jak w każdej takiej wiosce w Macao znajduje się lokalna knajpka, w której można coś zjeść, napić się i pogadać. Składa się z lady lub stołu, na którym stoi coś w rodzaju sklepowej gabloty (takej od wuzetek i złotej patelni). W gablocie stoi talerzyk z upieczonym kurczakiem. I już. Miła pani zrobiła nam w makinetce słodką czarną kawę, którą rozlała do plastikowych kubeczków (tak mniej więcej do połowy) i już.

Pojechaliśmy na południe zatrzymując się w Higuey, gdzie znajduje się wielka betonowa bazylika, w której Jan Paweł II odprawiał mszę podczas swojej pielgrzymki na Dominikanę i jest tam wciąż wspominany, a do bazyliki obowiązują bilety. Nam wystarczyły szerokie drzwi – szczerze mówiąc – nic specjalnego, ale przypominający nasze kościołowe koszmarki betonowy kolos robi wrażenie.

Kolejna miejscowość, w której się zatrzymaliśmy to Boca de Yuma. Opustoszałe miasteczko przy wschodnim krańcu Parque National del Este. Mieliśmy nadzieję, że znajedziemy tam miejsce odpowiednie do noclegu, jednak okazało się że na dzikie plaże  znajdują się po drugiej stronie ujścia Rio Duey i jedynym sposobem dostania się tam jest skorzystanie z usług przewoźników, którzy oferowali nam takie ceny, że nawet nie chciało się nam targować.

Było jeszcze wystarczająco wcześnie, żeby szukać szczęścia gdzie indziej. Postanowiliśmy więc przebić się na drugą stronę parku do Bayahibe, zahaczając o jaskinię, w której nurkował Jaro. Wjechaliśmy więc do Parku, do części o nazwie Pader Nuestro. To coś w rodzaju ścieżki dydaktycznej, na której jedną z atrakcji jest La Caverna di Chicho. Pomyśleliśmy, że skoro korzystają z niej nurkowie to nie będzie przegięciem, jeśli i my się w niej przekąpiemy. Było to dość niezwykłe przeżycie 😉 Oczy z czasem zaczynają rozpoznawać kształty skał w mroku, na głowę kapie woda, popiskują nietoperze, a woda jest ciepła i wydaje się być czarna – tak tam głęboko. Oczywiście strzeliliśmy sobie całą sesję zdjęciową, ale nie wiem, czy to z powodu flesza, ciemności, czy też totalnego zajarania całą tą sytuacją na większości z nich wyglądamy jak jaskiniowe potworki, dlatego na dowód, że nie ściemniamy wrzucimy tylko jedną fotę.

Przez moment przeszło nam nawet przez myśl, żeby zostać w jaskini na noc, ale nie chcieliśmy przeginać. Przemieściliśmy się więc do Bayahibe. Tam krążąc trochę po samym miasteczku trochę po okolicy, znaleźliśmy w końcu dogodne miejsce na plaży, przy samym skraju terenu hotelowego, co miało tę zaletę, że całą noc czuwał nad nami strażnik. Noc nie była jednak tak spokojna jak nam się z początku wydawało…

cdn… 🙂 bo mamy lepsze rzeczy do roboty niż siedzenie w necie 🙂

Advertisements

4 thoughts on “Z Playa el Macao do Bayahibe.

  1. no pewnie, że macie lepsze rzeczy do roboty! 🙂
    i tak jestem w szoku, że tak często coś się tu pojawia!
    super zdjęcia – nawet jaskiniowe potworki!
    dużo wykrzykników… cóż…
    kisses

  2. i bet there was an army of crabs that nibbled at u that night. you should build a sand wall around you to protect yourselves while you sleep. like a fort. fajne zdjecia! dzieki 😀

    1. Krab był tylko jeden. Wlazł pod kocyk i jak tylko podnieśliśmy kocyk to krab pobiegł w siną dal 🙂 Mam dla Ciebie prezent od Babci Krysi! Jeszcze mi go nikt nie zabrał na kontroli celnej!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s