Tradycyjne pierniczki bożonarodzeniowe

Początek grudnia to już ostatni moment, żeby je upiec. Oczywiście nie trzeba się spinać i jeśli chcecie później się nimi zająć musicie po prostu poszukać innego przepisu. Ten pochodzi z “Kuchni polskiej”, czyli tej jednej książki kucharskiej, która jeszcze nie tak dawno znajdowała się we wszystkich polskich domach. Jeśli zupełnie nie wiecie o czym piszę,… Read More Tradycyjne pierniczki bożonarodzeniowe

Dynie, dyńki, dynieczki

Dni, momenty, chwilóweczki. Wybaczcie chwilową zawiechę na blogu. Cisza w eterze na ogół oznacza totalną jazdę bez trzymanki w realu, więc trzymajcie kciuki i widzimy się niebawem. Tymczasem na Newsweek Polska lada chwila powinny ukazać się moje placuszki dyniowe. Jak zwykle łatwizna, więc kupujcie dyńki i sprawdzajcie tam czy przepis się pojawił. Ja niedługo się… Read More Dynie, dyńki, dynieczki

New York State of Mind

Nowy Jork pojawia się nam i znika. Nieustannie przeplata się z naszym życiem. Kiedyś był jakimś wyśnionym, nieosiągalnym, egzotycznym rajem. Był letnią odskocznią od studenckiej rzeczywistości, był marzeniem, ciężarem i codziennością. Mateusz mieszkał tam przez prawie dziesięć lat swojego życia. Dla mnie to miasto zawsze było świętem. On znudzony i zmęczony, ja zachwycona. Wszystko w… Read More New York State of Mind

Rydzowy król

Rydze są absolutnie wyjątkowe. Kolor, zapach, smak. Grzyb z charakterem, nieobojętny. Niecodzienny, odświętny, specjalny. Jedzony tylko czasami, gdy uda się znaleźć rydzową łączkę. Gdy byłam mała spędzałam wszystkie wakacje w drewnianym góralskim domu, na Ostryszu, w Cichym na Podhalu. Bywała tam cała rodzina. Ciotki i Stryjowie przyjeżdżali i wyjeżdżali, pojawiali się egzotyczni goście Dziadków, tacy… Read More Rydzowy król

Rodzinne gotowanie – knedle ze śliwkami [całe mnóstwo zdjęć]

Jest wrzesień, są śliwki, będą knedle. Robimy je wszyscy. Mali, mniejsi, duzi i więksi. Odpuszczamy spinkę, spuszczamy powietrze, posprzątamy później. Najpierw zabawa, wspólny czas, podjadanie śliwek, masła i cukru, podkradanie knedli. Mamy na to czas. Miejmy na to czas. Mój przepis na knedle znajdziecie na Newsweek.pl. Możecie przeczytać go, klikając tu: KLIK KLIK!. Tymczasem zapraszam… Read More Rodzinne gotowanie – knedle ze śliwkami [całe mnóstwo zdjęć]

O historii ludzkości, czyli „Food Odyssey” na wrześniowe wieczory

Mam taki ulubiony typ telewizyjnej produkcji – podróżnicze serie dokumentalno-kulinarne. To jest oczywiście wina Makłowicza i jego “Podróży kulinarnych”, które jako podlotek obowiązkowo oglądałam przy niedzielnym śniadaniu. W jakimś stopniu odpowiada za to również Bourdain i jego “No Reservations”, które kiedyś odkryłam na YouTube i oglądałam cięgiem tak długo, aż zaczęły łzawić mi oczy. Dlaczego… Read More O historii ludzkości, czyli „Food Odyssey” na wrześniowe wieczory

Po co nam pszczoła w mieście? Otwarcie Miejskiej Pasieki Artystycznej na dachu CSK w Lublinie

Wszystko zaczęło się od książki “Pszczoły” autorstwa Wojciecha Grajkowskiego i Piotra Sochy wydanej przez Wydawnictwo Dwie Siostry. Janka podeszła do niej trochę niechętnie, ale po dwóch wieczorach czytania na wyrywki wciągnęła się w temat bez reszty. Wie co to jest wylotek, truteń i po co okadza się pszczoły dymem. Więcej – wie po co pszczoły machają skrzydełkami stojąc na tymże wylotku i to, że Poppea kąpała się w oślim mleku z miodem i że nietoperze też zapylają niektóre rośliny. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że zaprzyjaźnimy się z pszczołami aż tak mocno i bardzo, bardzo mnie to cieszy, tym bardziej, że dzięki tej raczkującej dziecięcej pasji sama co dzień dowiaduję się czegoś nowego. Na przykład o miejskich pszczołach.… Read More Po co nam pszczoła w mieście? Otwarcie Miejskiej Pasieki Artystycznej na dachu CSK w Lublinie

O moim blogowaniu. Na rok po reaktywacji i na Międzynarodowy Dzień Bloga

Taki ze mnie bloger, że przegapiłam wczorajszy Międzynarodowy Dzień Bloga! Dziś rano wpadł mi w oczy link do rozmowy, która odbyła się wczoraj w telewizji śniadaniowej. Wzięli w niej udział twórcy blogów Ekskluzywny Menel, Tasteaway i Jadłonomia. Dwa ostatnie bardzo lubię, czytam, a nawet cenię, więc rozmowę obejrzałam i mam po niej jedną, najważniejszą refleksję… Read More O moim blogowaniu. Na rok po reaktywacji i na Międzynarodowy Dzień Bloga

Piekło ugotowane, czyli pierogi z kominkami

Kominki. Małe, czarne, pogniecione pokurcze. Takie jakby trochę papierowe, a trochę skórzane. Jakieś takie trochę czarcie, jakby kominy jakiegoś małego piekiełka żarzącego się gdzieś w leśnym runie. Pamiętam z dzieciństwa poszukiwanie grzybów w Czesławickich lasach. Tato był ostrożny, a Mama odważna. Mama zna się na grzybach i umie odróżniać te wszystkie podobne do siebie blaszkowce… Read More Piekło ugotowane, czyli pierogi z kominkami